W świecie fitness, w którym często dominuje pogoń za idealnym ciałem, UP stawia na świadomy trening, edukację i społeczność. To przestrzeń, która buduje nie tylko mięśnie, ale przede wszystkim ludzi. Oto pięć kobiet, które codziennie rozwijają tę markę.

Siłownia wciąż kojarzy się z testosteronem, ciężarami i litrami potu. Wy wnosicie tam kobiecość, filozofię i serce. Jak to jest tworzyć miejsce, które zamiast „przypakować biceps”, wzmacnia umysł i relacje?
Agata: Zgadzam się, że siłownia wciąż bywa postrzegana przez pryzmat męskiej dominacji, ale to także przestrzeń, w której siłą staje się kobiecość. Mam wrażenie, że redefiniujemy dziś samo znaczenie siły. Dbam, by każdy, kto przekracza próg naszego klubu, czuł się bezpiecznie, zauważony i zainspirowany. Staram się patrzeć oczami klienta – mamy, siostry, brata – i to sprawia, że moje decyzje operacyjne zawsze mają wymiar ludzki. Empatia i intuicja często okazują się tu silniejsze niż niejeden biceps, bo to one pozwalają prowadzić zespół z sercem, a jednocześnie mocno stąpać po ziemi. W UP kobiety nie muszą niczego udowadniać. Już są wystarczająco silne.
Daria: Zdecydowanie! Dla nas to misja – chcemy, by każdy czuł się akceptowany i wspierany, bo prawdziwa siła zaczyna się w głowie i sercu. Nawet drobne gesty, uśmiech czy słowo wsparcia budują poczucie, że można tu być sobą. U nas nie chodzi tylko o sylwetkę, ale o pewność siebie i zdrowe podejście do życia.
Natalia: A dla mnie siła to nie tylko mięśnie – prawdziwa siła rodzi się w głowie. Charakter ćwiczy się tak samo jak ciało: krok po kroku, z wytrwałością. Dlatego nasza przestrzeń fitness nie jest miejscem rywalizacji ani pogoni za „idealnym” ciałem, ale miejscem, w którym uczymy się pewności siebie.

dyrektor ds. inwestycji
„UP TO YOU” – to brzmi jak motto życiowe. Jak je rozumiecie? To wolność wyboru czy odpowiedzialność za siebie?
Natalia: Tak, to jest motto, bo wszystko zależy ode mnie. To ja decyduję, czy zrobię kolejny krok, pójdę na trening, zawalczę o swoje cele. Każda, nawet drobna decyzja, ma znaczenie i daje poczucie sprawczości. A najpiękniejsze jest, gdy widzę, jak inni też zaczynają tak myśleć.
Magdalena: „UP TO YOU” to nasza wspólna filozofia – wolność połączona z odpowiedzialnością. Każda decyzja ma znaczenie. Czy przyjdziesz na trening, jak zadbasz o siebie, jak potraktujesz innych. Ale nie zostawiamy nikogo samego z tym wyborem – pokazujemy, że odpowiedzialność nie musi być ciężarem, a wolność nie oznacza samotności.
Fitness w waszym wydaniu to coś więcej niż ćwiczenia. Czy trening może być początkiem większej zmiany stylu życia?
Magdalena: Zdecydowanie tak. Trening w UP często staje się pierwszym krokiem do transformacji. Najpierw przychodzi lepszy sen, świadome odżywianie, a potem odwaga, by stawiać granice. Widzimy, jak ktoś przychodzi po formę, a zostaje z nową energią i pewnością siebie.
Natalia: Ja też tego doświadczam. O endorfinach słyszeli wszyscy, ale dopiero, kiedy człowiek poczuje, jak ruch wpływa na samopoczucie, koncentrację czy psychikę, rozumie, że to może być początek wielkiej przemiany. Trening to nie tylko dbanie o ciało, ale o siebie w pełnym znaczeniu – energię, nastawienie, jakość życia.


Siła w waszym wydaniu nie kończy się na mięśniach. Jaki jest dziś największy „mięsień”, który warto ćwiczyć?
Agata: Myślę, że kręgosłup – ten wewnętrzny, zbudowany z wartości, odwagi i konsekwencji. Trzyma nas w pionie, gdy trzeba podjąć trudną decyzję, stanąć za sobą, zespołem, tym, co słuszne. To nie siła fizyczna, lecz charakteru – sposób, w jaki traktujemy ludzi, jakość relacji, umiejętność powiedzenia „nie” i wsparcia innych. To nie jest widoczne na zdjęciach, ale to od tego zaczyna się wszystko.
Monika: Dorzuciłabym pewność siebie z empatią. Daje ona odwagę do działania, ale też uczy szacunku wobec innych. Dzięki temu siła staje się czymś więcej niż sprawnością fizyczną.
Daria: A ja dodałabym odporność psychiczną. Świat stawia przed nami mnóstwo wyzwań – stres, szybkie tempo, presję. Umiejętność akceptowania siebie i wspierania innych to mięsień, który procentuje nie tylko na treningu, ale w każdym obszarze życia.

z UP związana 3 lata

A jak reagują klubowicze – zwłaszcza mężczyźni – na fakt, że za tym miejscem stoją kobiety?
Natalia: Cóż, czasem wyglądają na nieco zdezorientowanych, ale myślę, że naprawdę czują, że za UP stoi kobieca ręka. Doceniają kierunek, który obieramy. Zaskoczenie szybko przeradza się w uznanie i zachwyt tym, jak inaczej działa nasza przestrzeń.
Magdalena: Na początku faktycznie bywa zaskoczenie, ale szybko ustępuje szacunkowi. Mężczyźni mówią, że czują się u nas inaczej – swobodniej, bez presji. To efekt naszej wspólnej pracy jako zespołu kobiet i mężczyzn, którzy budują atmosferę otwartości i zrozumienia. Kobieca energia, współpraca i autentyczność przyciągają tych, którzy szukają czegoś więcej niż tylko treningu.
Monika: Siła i autorytet nie mają płci – liczy się pasja i konsekwencja. Mężczyźni szybko zauważają, że kobieca perspektywa wnosi do UP coś nowego: więcej uważności, balansu i serca.



Na koniec trochę na luzie: gdyby wasza siłownia była kobietą – jaką by była?
Monika: Wyobrażam ją sobie jako kobietę, która łączy delikatność, uważność i determinację. Jest inspirująca, wspierająca, ale też stanowcza. Przypomina o celach i nie pozwala z nich rezygnować.
Agata: Dla mnie UP to kobieta wojowniczka, mentorka i przyjaciółka. Potrafi zmotywować, krzyknąć „dasz radę!”, ale też przytulić w trudnym momencie. U nas siła fizyczna łączy się z emocjonalną – dla kobiet i mężczyzn. Widziałam, jak przez te lata rośniemy razem: jako zespół i jako osoby. Jestem dumna, że mogę stać u boku takiej kobiety.
Magdalena: Patrząc na nas razem, gdyby UP była kobietą, byłaby połączeniem wszystkich naszych charakterów, doświadczeń i energii. To przyjaciółka, która zna twoje słabości, ale nie pozwala ci się poddać. Czasem kopnie w tyłek, czasem przytuli, ale zawsze jest obok. To kobieta, która wierzy w ciebie bardziej niż ty sama – aż w końcu i ty zaczynasz wierzyć w siebie tak, jak ona.
Za sukcesem klubów fitness UP stoją kobiety, które każdego dnia rozwijają markę i dbają o jej społeczność:
Magdalena Gazda – współzałożycielka UP, dyrektor ds. inwestycji
Agata Harb – dyrektor operacyjny, kierująca firmą od 5 lat
Natalia Głowicka – marketing manager, związana z UP od 4 lat
Daria Kuderska – od 4 lat koordynator administracji
Monika Rudyńska – specjalista ds. administracji, z UP związana 3 lata

