Neuca od 30 lat wspiera farmaceutów

Rozmowa z Wiesławą i Kazimierzem Herbą, założycielami Torfarmu (dziś Neuca)



W tym roku Neuca (wcześniej Torfarm) kończy 30 lat. Jak to się stało, że niewielka rodzinna firma z Torunia stała się liderem w swojej branży?

Wiesława Herba: Mieliśmy zawsze ogromne szczęście do ludzi. To ludzie: nasi klienci, czyli aptekarze oraz nasi pracownicy stoją za naszym sukcesem. Gdy zakładaliśmy Torfarm, mieliśmy przygotowanie teoretyczne, mieliśmy zapał i chęci, ale brakowało nam wiedzy o farmacji. Nasi klienci pomagali nam stawiać pierwsze kroki w branży. Zaufali nam i z nami zostali. Dostarczali również inspiracji do rozwoju biznesu. Jesteśmy im za to wdzięczni i od 30 lat staramy się spłacać ten kredyt zaufania, którym obdarzyli nas na początku.
Nie bylibyśmy też w tym miejscu, gdyby nie nasi pracownicy. To dzięki nim Neuca z małej rodzinnej firmy stała się liderem w swojej branży. Jestem dumna, że do dziś w Neuce pracują ludzie, którzy pomagali nam budować Torfarm. W tej chwili Grupę Neuca tworzy ponad 5,4 tys. osób, które związały się z firmą, bo podobnie jak my – wierzą w jej misję i rolę. Bez nich nie odnieślibyśmy tych sukcesów. Ten jubileusz to okazja, żeby podziękować naszym klientom i pracownikom.


Firma konsekwentnie trzyma się przyrzeczenia, że nie będzie mieć własnych aptek, żeby nie konkurować ze swoimi klientami. Czy z dzisiejszej perspektywy to była słuszna decyzja?

Kazimierz Herba: Była ryzykowna. Szliśmy jednak swoją drogą i obraliśmy inny kierunek niż konkurenci. Pod koniec lat 90. na giełdzie pojawiły się pierwsze hurtownie leków. Cel był jeden: chciały podzielić między siebie cały rynek. Każda z hurtowni miała po kilkanaście procent rynku. My – zaledwie dwa procent. Gdy ci giganci zaczęli się restrukturyzować i stawiać na swoje apteki, twierdząc, że przyszłością są sieci aptek, my konsekwentnie rozwijaliśmy się w oparciu o system biur handlowych. Ten model przełożył się na dynamiczny rozwój firmy i wzrost udziału na rynku. I wtedy też zapadła decyzja, że nie pójdziemy drogą ówczesnych spółek giełdowych i nie otworzymy swoich aptek. Zdecydowaliśmy, że będziemy bezpiecznym parterem dla aptek i nie będziemy z nimi konkurować. Nasza decyzja była wbrew ówczesnym trendom. Wszyscy w Europie wtedy mówili, że przyszłość hurtu to detal. My uznaliśmy, że rynek jest duży i nie musimy mieć swoich aptek. To była najlepsza decyzja, a regulacje, nad którymi obecnie pracuje rząd, potwierdzają słuszność naszego kierunku.


Aptekarze pana nie zawiedli?

Kazimierz Herba: Bez aptekarzy nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Byliśmy z nimi w lepszych i gorszych chwilach. Wspólnie musieliśmy radzić sobie z różnymi przeciwnościami losu. Na przestrzeni 30 lat poznawałem wielu farmaceutów. Są sumienni, oddani swojej pracy, a na pierwszym miejscu stawiają pacjentów. To nie jest łatwy zawód. Farmaceuci mają na głowie coraz więcej obowiązków, formalności i procedur. Zajmują się przyjmowaniem dostaw, porządkowaniem leków, składaniem zamówień, retaksacją recept, rozliczają refundację NFZ, sporządzają leki recepturowe, prowadzą dokumentację. Bardzo często są skazani na walkę – bo innym słowem tego nie można nazwać – o deficytowe leki dla swoich pacjentów. A gdy dodamy do tego bardzo trudne studia czy uciążliwe dyżury nocne, dopiero mamy cały obraz, jak trudnym i odpowiedzialnym zawodem jest farmaceuta. Dla mnie są bohaterami, szczególnie teraz, gdy od marca są na pierwszej linii frontu w związku z epidemią koronawirusa.


reklama


Tegoroczny jubileusz przebiega w cieniu pandemii. Jakie wyzwania postawił koronawirus przed firmą?

Kazimierz Herba: Od początku pandemii Neuca mierzyła się z takimi samymi wyzwaniami jak apteki. Priorytetem dla nas było zapewnienie bezpieczeństwa naszym klientom, pracownikom i w konsekwencji pacjentom. W marcu i kwietniu gwałtownie wzrosła liczba zamówień do aptek. Musieliśmy zrobić wszystko, co możliwe, żeby utrzymać ciągłość działania, jednocześnie wprowadzaliśmy restrykcyjne procedury sanitarne. Zespoły zakupowe koncentrowały się na zdobyciu deficytowych w marcu i kwietniu środków ochrony osobistej. Nasza rola nie ograniczała się do dostarczenia leków. Zaopatrzyliśmy aptekarzy w ochronne przyłbice i plexi, przygotowaliśmy materiały informacyjne dla aptekarzy. Uruchomiliśmy program osłon antykryzysowych z myślą o aptekach niezależnych, które ucierpiały w dobie kryzysu.

Wiesława Herba: Te działania były możliwe dzięki pracownikom Neuki. Szczególną rolę odegrali zawłaszcza pracownicy magazynów i logistyki, którzy – ze względu na charakter swojej pracy – nie mogą jej wykonywać zdalnie. Te osoby od marca są zawsze na posterunku, zawsze w gotowości.
Dla każdego pracownika naszej firmy ten rok oznaczał wiele zmian – nowa organizacja pracy i restrykcyjne zasady bezpieczeństwa, a także nowe zadania – np. te, o których wspominał przed chwilą Kazimierz. Chciałabym podziękować każdemu pracownikowi i współpracownikowi Neuki – to dzięki Wam firma podołała wszystkim wyzwaniom, jakie postawiła przed nami epidemia. Jestem też pełna podziwu dla odwagi i wytrwałości farmaceutów, którzy są na pierwszej linii frontu walki z pandemią i otaczają opieką miliony pacjentów.


Rozmawiał:
Adrian Morel

Następne

Co organizatorzy przygotowali dla uczestników GMC Live! vol.3?

wt Gru 1 , 2020
Już w najbliższy czwartek, 3 grudnia na platformach Facebook i YouTube organizator Golden Marketing Conference, Grupa MTP, zaprezentuje trzynaście tematów marketingowych, które pozwolą na lepsze dopasowanie Twojej oferty biznesowej, komunikacji i obranej strategii do grupy docelowej. Tematem przewodnim wydarzenia jest środowisko #eCommerce. Ponadto, branżowi eksperci zaprezentują prelekcje z obszaru employee advocacy, […]

Dowiedz się więcej o naszych programach medialnych:

Symbol

Siła

Laur Internetu

Wybierz Polskie

Pozostańmy w kontakcie