Niewyprodukowane ciepło najszybciej się zwraca

Dostawcy ciepła systemowego weszli na drogę dekarbonizacji związanej z transformacją energetyczną. Wielu dostawców ciepła to spółki miejskie. Sektor czeka wiele pracy, niejednokrotnie pracy zrównoleglonej inwestycyjnie.

– Wydamy setki milionów złotych do czasu pełnej neutralności, wyemitujemy setki tysięcy ton CO2 do atmosfery, będziemy się zmagać z decyzjami administracyjnymi, brakiem specustawy dotyczącej prowadzenia sieci ciepłowniczej. Wszystko po to, aby na koniec dnia móc dumnie powiedzieć: zrobiliśmy to, nasi odbiorcy mają relatywnie tanie, bezpieczne i zielone ciepło. Kluczowi dostawcy ciepła i chłodu będą nowocześni, innowacyjni, zdigitalizowani, odpowiedzialni i perspektywiczni. Bez aprobaty, uczestnictwa odbiorców ciepła w procesie oraz ich aktywności transformacja będzie dłuższa i droższa. Jest takie powiedzenie „samemu idzie się szybciej, ale razem dociera się dalej”. Równolegle z inwestycjami musi zwiększać się efektywność energetyczna budynków, muszą następować zmiany w prawie budowlanym związane z klasyfikacją stref klimatycznych w naszym kraju, a za tym wszystkim muszą nadążać regulacje prawne. Są perspektywy, ale… przyspieszajmy: czas się kurczy, wymagania rosną, a pieniędzy do wydania ubywa – mówi Krzysztof Szaliński, prezes PEC – Gliwice Sp. z o.o., nagrodzonej tytułem „Lider Transformacji Energetycznej 2024” miejskiej spółki ciepłowniczej.

Dlaczego ważna w tym wszystkim jest rola odbiorców ciepła systemowego? Końcowy odbiorca nie może być bierny z dwóch powodów. Po pierwsze: to on decyduje o poziomie komfortu cieplnego w pomieszczeniach, czyli podaży ciepła, co wprost przekłada się na produkcję ciepła w systemie ciepłowniczym. Po drugie: jest płatnikiem usług i wyznacza standardy możliwości finansowych portfela usług. Jedno i drugie jest bardzo ważne. Wdrożony przez PEC – Gliwice program „Redukujesz – zyskujesz”, ma za zadanie aktywizację odbiorców do działania, zadbania o środowisko i o swoje portfele. Wiele zasobów mieszkaniowych jest po termomodernizacji, dlaczego więc nie ograniczać krzywych grzewczych, decydując się na wykorzystanie dodatkowej efektywności budynku po termomodernizacji? To najszybsza i zeronakładowa inwestycja w podwyższanie efektywności energetycznej i obniżenie rachunków zgodnie z domeną „proste zmiany, wielkie korzyści”. Rolą administratorów budynków jest dbanie o racjonalne gospodarowanie ciepłem, a co za tym idzie: o niższe rachunki. Właśnie w tym celu przygotowany jest program „Redukujesz – zyskujesz”. Potrzebna jest aktywność zarządców, edukacja mieszkańców, podjęcie próby pracy na różnych ustawieniach krzywych grzewczych.

– Jako spółka bardzo do tego zachęcamy, to się opłaca dla obu stron. Bardzo lubimy takie transakcje typu win-win. Dostawca ciepła zyskuje mniejsze emisje CO2, które kosztują, a odbiorca – mniejsze koszty dostawy ciepła. Nasze doświadczenia w Gliwicach po wprowadzeniu programu „Redukujesz – zyskujesz” są bardzo pozytywne, gliwiczanie zobaczyli, że warto. Średni spadek zużycia ciepła na każde 10 stopni spadku krzywej grzewczej w całym zakresie nachylenia sięga 8%. Ktoś powie, że to mało, ale jeżeli rocznie na takim ruchu pewna spółdzielnia mieszkaniowa zyskuje nawet do 100.000 zł przy braku jakiejkolwiek inwestycji – to już nie jest mało – mówi prezes.

PEC Gliwice

A to początek: efektywność energetyczna rośnie, koszty dostawy ciepła spadają, koszty paliwa spadają, emisja CO2 u dostawcy ciepła spada – system ciepłowniczy staje się coraz bardziej przyjazny źródłom odnawialnym, a to ważne. Można stwierdzić, że wykonanie transformacji energetycznej bez aktywności i zmian po stronie odbiorców nie jest możliwe, a przynajmniej bardzo trudne. Pierwszy krok to termomodernizacja budynku, kolejny to modernizacja wewnętrznych układów hydraulicznych rozpływu czynnika grzewczego w budynku, kolejno: zmiana krzywych grzewczych w budynku z systemem zarządzania popytem. Na samym końcu będzie nas czekać modernizacja pionów grzewczych i grzejników plus kolejna termomodernizacja. Zwróćmy uwagę na dyrektywę UE Energy Efficiency Directive EED: przepisy już są, realizacje muszą nastąpić. Po dwóch latach programu „Redukujesz – zyskujesz” zapotrzebowanie na ciepło u odbiorców objętych programem spadło o około 10%, co wpłynęło na obniżenie temperatur powrotnego czynnika grzewczego do źródła ciepła o 4 stopnie. To ważny parametr, o czym nie trzeba przekonywać dostawców ciepła systemowego. Kierunek został jasno wytyczony i nie sposób z niego zrezygnować, trzeba kontynuować ograniczanie temperatur, również z wykorzystaniem sztucznej inteligencji (AI). Cały proces transformacyjny zatem odbywa się wspólnie, to synergia popytu i podaży. Inna strona to zadbanie o projektantów, aby mogli pracować na nowych normach stref klimatycznych kraju: ocieplenie jest faktem, a strefy klimatyczne regulujące projektantom cieplne obliczenia tzw. mocy zamówionej wynikającej właśnie ze strefy klimatycznej są od lat nie aktualizowane. Utrzymanie stref klimatycznych na dotychczasowym poziomie nie daje szansy na ograniczenie koszów wynikających z tzw. opłat stałych za ciepło oraz kosztów związanych z budową instalacji odbiorczych ciepła.

– Zwróćmy uwagę, że to wszystko przenosi się na dostawcę ciepła, który w rezerwach kotłowych zabezpiecza pewną nadmiarowość szczytową, której utrzymanie również kosztuje. Ja osobiście już nie pamiętam, aby w naszej strefie klimatycznej, a jesteśmy w strefie numer 3, było -20 stopni Celsjusza; a nawet jak było, to nie dłużej niż jeden dzień. Czy nie taniej jest pracować na ograniczeniu szczytowym przez te trzy dni? Uważam że tak – dodaje Szaliński. Dostawcy ciepła systemowego mają plan na siebie i razem z odbiorcami i dobrym ustawodawstwem mogą przeprowadzić transformację taniej i szybciej, a skutki będą długotrwałe i bezpieczne dla odbiorców. Czego zatem potrzeba? Edukacji, dobrych odważnych wizjonerskich przepisów legislatora i oczywiście pieniędzy. O resztę zadbają z pełną determinacją przedstawiciele ciepła systemowego, którzy w Polsce dostarczają ciepło dla 15 mln ludzi.

Podziel się:

Nastepne

Innowacje i ekologia: recepta PEC w Radzyniu

pon. maj 13 , 2024
Tomasz Popławski rozmawia z Jerzym Woźniakiem, prezesem zarządu Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Radzyniu Podlaskim Panie prezesie, jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniała się praca osób zatrudnionych w spółkach komunalnych? W naszym mieście początek ciepła systemowego to lata 70. XX wieku. W ich połowie rozpoczęto budowę ciepłowni w Radzyniu Podlaskim, a wynikła ona z zaistnienia potrzeby ogrzania budowanych bloków mieszkalnych na tzw. Osiedlu Zabielska oraz szpitala. Wcześniej budynki […]
PEC Radzyń Podlaski

Nasze programy medialne:

Symbol

Siła

Wybierz Polskie