System kaucyjny dopiero się rozpędza

Pierwsze miesiące działania systemu kaucyjnego pokazały zarówno jego potencjał, jak i problemy organizacyjne. Branża napojowa podkreśla jednak, że kierunek zmian jest właściwy. O kluczowych wyzwaniach związanych z problemem z prezesem Muszynianka Sp. z o.o., Ryszardem Mosurem rozmawia Joanna Gulewicz.

Od 1 października 2025 roku w Polsce obowiązuje system kaucyjny dla wybranych opakowań po napojach. Jak branża ocenia pierwsze miesiące jego funkcjonowania?

Początek był trudny, choć jako Muszynianka byliśmy do tego procesu dobrze przygotowani. Już pod koniec ubiegłego roku wprowadziliśmy na rynek produkty z oznaczeniem kaucyjnym, dlatego organizacyjnie weszliśmy w nowy system bez większych problemów. Liczyliśmy jednak na wyższy poziom zbiórki opakowań już w pierwszych tygodniach funkcjonowania nowych przepisów.

Muszynianka

Trzeba pamiętać, że sukces systemu nie zależy wyłącznie od producentów. Bardzo duży obowiązek spoczywa na przygotowaniu technicznym samego handlu. W wielu sklepach brakowało automatów, część urządzeń nie była jeszcze gotowa do pracy, a systemy informatyczne wymagały dopracowania. Dotyczyło to zarówno odczytu kodów kreskowych, jak i ewidencjonowania opakowań czy rozliczania kaucji.

Tam, gdzie nie było automatów, sklepy organizowały ręczną zbiórkę, co wymagało dodatkowego zaangażowania pracowników i miejsca do magazynowania opakowań. To wszystko sprawiło, że pierwsze tygodnie działania systemu były zdecydowanie słabsze, niż oczekiwaliśmy.

Jakie problemy są dziś największym wyzwaniem dla rynku?

Największym problemem pozostaje logistyka. Nawet jeśli automaty działają sprawnie, to bardzo szybko się zapełnią. Potrzebny jest więc dobrze zorganizowany odbiór opakowań. Sieci handlowe dopiero uczą się, jak często powinny opróżniać urządzenia i jak dostosować częstotliwość odbiorów do liczby zwracanych butelek.

To nie jest prosty proces. Trzeba określić, jaki automat sprawdzi się w danej lokalizacji, ilu klientów będzie z niego korzystać i jak szybko będzie się zapełniał. To wymaga czasu i praktycznego doświadczenia.

Drugim dużym problemem jest składowanie opakowań. Zarówno duże sieci handlowe, jak i małe sklepy potrzebują dodatkowej przestrzeni na worki z butelkami i puszkami. Szczególnie małe punkty handlowe mają z tym duży problem, bo często po prostu nie dysponują odpowiednim miejscem.

Małe sklepy mogą stracić na systemie?

Takie ryzyko istnieje i jest ono bardzo poważne. Z doświadczeń innych krajów wynika, że sklepy, które nie prowadzą zbiórki opakowań, mogą tracić nawet od 20 do 30 proc. obrotów. Konsument działa bardzo praktycznie – jeśli oddaje butelki w dużym markecie, to tam zazwyczaj robi również zakupy.

To oznacza, że małe sklepy osiedlowe będą musiały przynajmniej częściowo wejść w system zbiórki. Najczęściej będzie to zbiórka ręczna z użyciem skanerów, ponieważ zakup automatu to dla wielu z nich zbyt duży koszt. Problemem pozostaje również brak miejsca na takie urządzenia.

Pojawiają się także informacje o nadużyciach i próbach oszukiwania automatów. To realny problem?

Niestety tak. Docierają do nas sygnały o próbach wielokrotnego skanowania tej samej butelki albo obchodzenia systemu w inny sposób. To oczywiście generuje straty po stronie producentów i operatorów systemu.

Automaty wykorzystują kilka mechanizmów identyfikacji opakowań: odczyt kodu kreskowego, analizę kształtu czy wagę butelki. Mimo to niektórzy próbują znajdować luki w systemie. To pokazuje, że producenci urządzeń muszą stale udoskonalać swoje rozwiązania.

Nie chcemy jednak skupiać się wyłącznie na problemach. Każdy nowy system wymaga czasu i dopracowania. Widzimy, że z tygodnia na tydzień sytuacja się poprawia, a liczba punktów zwrotu stopniowo rośnie.

Czy mimo tych trudności branża nadal uważa system kaucyjny za potrzebny?

Zdecydowanie tak. Od początku staliśmy na stanowisku, że system kaucyjny powinien zostać wprowadzony. Gdyby wszyscy konsumenci skutecznie segregowali odpady i osiągano wysokie poziomy zbiórki w obecnym modelu, taki system prawdopodobnie nie byłby potrzebny. Skoro jednak tak się nie stało, trzeba było stworzyć rozwiązanie, które zwiększy odzysk opakowań.

Kaucja sprawia, że opakowanie zyskuje realną wartość. Konsument wie, że oddając butelkę czy puszkę, odzyskuje pieniądze. To motywuje do selektywnej zbiórki.

Z kolei my jako firma bardzo mocno stawiamy na gospodarkę obiegu zamkniętego. Już od dwóch lat wykorzystujemy rPET w butelkach jednolitrowych, a w tym roku rozszerzyliśmy jego zastosowanie także na butelki półtoralitrowe i mniejsze pojemności. Chcemy, aby materiał odzyskany z selektywnej zbiórki wracał do produkcji nowych opakowań.

To element szerszej strategii związanej z ochroną środowiska. Inwestujemy w zieloną energię, instalacje fotowoltaiczne i rozwiązania ograniczające zużycie zasobów. Zależy nam również na tym, aby opakowania z tworzyw sztucznych przestały być postrzegane wyłącznie jako problem, ale jako wartościowy surowiec możliwy do ponownego wykorzystania.

Jakie przesłanie powinno dziś najmocniej wybrzmieć w dyskusji o systemie kaucyjnym?

Przede wszystkim potrzebujemy większej liczby punktów zwrotu. Wielu ludzi deklaruje, że chce oddawać opakowania, ale często nie ma takiej możliwości w najbliższej okolicy. To jednak kwestia czasu i inwestycji.

Drugą ważną sprawą jest edukacja. Musimy nauczyć się selektywnej zbiórki odpadów i odpowiedzialności za środowisko. Nie można mieć pretensji do butelki, że znalazła się poza koszem. Ktoś ją tam przecież wyrzucił. Jeżeli wszyscy będziemy traktować odpady jako surowiec, a nie problem, system kaucyjny ma szansę stać się jednym z najważniejszych elementów budowania gospodarki obiegu zamkniętego w Polsce.

Joanna Gulewicz

Podziel się:

Nastepne

Julia Halladin - Mrokowisko

pt. maj 22 , 2026
Julia Halladin – Mrokowisko. Czerwony Dom od piętnastu lat stoi pusty. I taki powinien pozostać… Maja, agentka nieruchomości, przyjeżdża na podlaską wieś wraz z nastoletnią córką Gabrielą. Planuje odrestaurować starą posiadłość i przygotować ją do sprzedaży. Szybko jednak okazuje się, że Czerwony Dom jest zupełnie inny, niż się spodziewała. Wszystko zostało tu porzucone w pośpiechu – meble, ubrania, nawet talerze z niedojedzonym posiłkiem. Jakby mieszkańcy wyszli… i nigdy nie wrócili. […]
Julia Halladin - MrokowiskoJulia Halladin - Mrokowisko

Nasze programy medialne:

Symbol

Siła

Wybierz Polskie