Szacunek ludzi i do ludzi

Rozmowa z Beatą Drzazgą, prezes zarządu BetaMed S.A., właścicielką największej firmy medycznej w Polsce świadczącej usługi opieki długoterminowej w klinice i w domach pacjentów, businesswoman, laureatką licznych nagród, w tym Symbolu Kobiety Sukcesu 2019

Na czym opiera się pani sukces? 

Mój sukces osobisty równoważy się z tym zawodowym, bo absolutnie kocham to, co robię. To moja pasja. Dla mnie sukcesem jest więc prężny rozwój mojej firmy. Już ponad 19 lat prowadzę BetaMed i cały czas idę w górę. Aktualnie bardzo cieszę się z tego, że nasza klinika jest już wypełniona „po brzegi” pacjentami. Dla mnie to oznacza, że mamy tylu pacjentów, iloma tylko możemy się zaopiekować i to na najwyższym poziomie. Sukcesem jest to, że mamy tak dobrą pozycję na rynku i markę, która jest rozpoznawalna. Tym samym najważniejsza dla mnie była, jest i będzie jakość. To jest warte podkreślenia. Mamy kolejne firmy, które korzystają u nas z medycyny pracy. Rozwijamy usługi rehabilitacji. Mamy coraz więcej specjalistów i to z najwyższej półki. Dużym zainteresowaniem cieszy się także kolejna moja działalność Drzazga Clinic – Klinika Laseroterapii i Medycyny Estetycznej. Klientki cenią sobie wspaniałą obsługę, najnowocześniejszy sprzęt i to, co już wspomniałam – wszechobecną jakość. 

W portfolio firm, które należą do pani, znajduje się również Salon Mody „Dono da Scheggia”. Czy moda jest dla pani odskocznią?

Nazwałabym to raczej pasją i pokarmem dla duszy. Osobiście czerpię radość z tej działalności, bo nie uważam mody za coś trywialnego, a raczej za dopełnienie naszej osobowości. To również jest bardzo ważne w biznesie. Wizerunek, na który składa się wiele elementów – zarówno wizualnych, jak i tych wewnętrznych. Uważam, że ubiór wysmakowany, modny i z klasą podnosi naszą pewność siebie, co zdecydowanie przydaje się w biznesie. Robimy wraz z pracownikami Salonu coraz więcej pokazów mody. Ostatnio były w Mediolanie, w Monte Carlo, a w lutym planujemy pokaz w Paryżu. Sklep ma już 11 lat, ale cały czas się rozwijamy, poszukujemy nowości, tworzymy inspiracje i to doceniają nasze stałe i nowe klientki.

Czy pani czuje, że inspiruje inne kobiety?

Ciekawe pytanie. Przez skromność powinnam zaprzeczyć, ale brałam ostatnio udział m.in. w spotkaniu organizowanym przez „Forbes Woman”, gdzie występowałam jako gość specjalny przed kobietami biznesu w bardzo różnym wieku i na bardzo różnym etapie swojej drogi zawodowej. Zadawały mi dużo pytań, od tych podstawowych, co do prowadzenia działalności, po te bardzo osobiste związane z życiem prywatnym. Szczerze opowiadałam, co przeszłam, na co trzeba się nastawić i na co one również powinny być gotowe. Z uwagą przyglądałam się temu, jak chłonęły wiedzę, którą mogłam się podzielić. Kiedyś nie było takiej możliwości, żeby zapytać kogoś wprost, jak i co zrobić, żeby osiągnąć sukces. Dziś dzięki takim spotkaniom można poszerzać swoje horyzonty, ale też w pewnym stopniu przygotować się na wyzwania, jakie stoją przed przedsiębiorcami. To było wspaniałe doświadczenie. Odpowiadając na pani pytanie: tak, czuję, że inspiruję, nie tylko kobiety, ale również mężczyzn. Moja historia doskonale pokazuje, jak silni ludzie potrafią być i co mogą osiągnąć. Skoro mogę komuś pomoc, nie tylko swoją wiedzą, ale i doświadczeniem, to będę to robiła tak długo, jak tylko będę mogła. Nie traktuję tego jako obowiązek, ale bardzo dużą przyjemność.

Czy jest jakieś spoiwo, które wpływa na osiągnięcie sukcesu?

Oczywiście, że tak. Ciężka praca. Ciężka praca, po kilkanaście godzin dziennie, odpowiedzialność, ale i pokora oraz szacunek do ludzi. Oprócz prowadzenia firmy moim sukcesem są właśnie ludzie. Ci, którzy ze mną współpracują, pacjenci i klienci. Wszystkie te osoby są obdarzane moim ogromnym szacunkiem. Zatrudniam blisko 3000 pracowników. Wiem, że mogę liczyć zarówno na ich lojalność, jak i na wykonywanie swojej pracy z należytą uwagą.

Jest pani przedstawicielką najwyższej ligi biznesowej, bije od pani autentyczność i szczerość. Z czego czerpie pani siłę w codziennej pracy?

Moja firma to moje życie. Jestem autentyczna w tym, co robię, bo kocham to z całego serca. Mam w sobie pasję i motywację, którą z przyjemnością się dzielę. Dlatego bez przerwy się rozwijam. Myślę, że mimo tych 19 lat działaności BetaMed, to dopiero początek. Wiem, że mogę ruszyć jeszcze mocniej do przodu i zrobię to!

Rozmawiała: Anna Knapek

Dodaj komentarz

Następny wpis

Myślą nieszablonowo

czw Gru 19 , 2019
Problematyka odnawialnych źródeł energii to obecnie wiodący temat w globalnym dyskursie gospodarczym. To właśnie wrażliwość na zmiany klimatyczne i problemy środowiskowe jest kluczową wartością dla sulechowskiego Centrum Energetyki Odnawialnej Sp. z o.o. Spółka powstała na Uniwersytecie Zielonogórskim jako odpowiedź na potrzebę tworzenia infrastruktury wspierającej najnowocześniejsze technologie wykorzystywane w odnawialnych źródłach […]

Dowiedz się więcej o naszych programach medialnych:

Symbol

Siła

e-jakość

Pozostańmy w kontakcie